listopada 07, 2010

chleb z pesto i parmezanem


aromatyczny chleb, który najlepiej smakuje jako dodatek do zupy pomidorowej, sałatki z pomidorów, ale sam jest równie pyszny (właśnie w takiej postaci został pochłonięty w całości przez 3 osoby za jednym posiedzeniem); oryginalny przepis pochodzi z fantastycznej książki "365 recetas de pan" Anne Sheasby


Składniki:
  • 450 g mąki pszennej, najlepiej typ 650, może być 550
  • 1 łyżeczka soli
  • 1,5 łyżeczki drożdży suchych 
  • 1 łyżeczka cukru
  • około 300 ml ciepłej wody
  • około 3 łyżek zielonego pesto
  • 40 g parmezanu, startego na tarce o grubych oczkach
  • jajko roztrzepane, do posmarowania
  • okrągła forma do pieczenia 23 cm średnicy
Wykonanie:
W misce wymieszać mąkę i sól, dodać drożdże oraz cukier. Wlać wodę i wymieszać. Wymieszaną masę wyrobić na blacie posypanym mąką aż do uzyskania jednolitej, gładkiej masy (około 7 minut). Uformować kulę, włożyć do miski wysmarowanej odrobiną oliwy, przykryć i odstawić do podwojenia objętości (u mnie niewiele ponad 1 godzinę). 
Wysmarować okrągłą formę do pieczenia masłem. 
Wyłożyć wyrośniętą masę na blat posypany mąką, rozwałkować lub rozciągnąć na prostokąt około 40x28 cm. Posmarować powierzchnię pesto i posypać równomiernie parmezanem. Zwinąć wzdłuż dłuższego boku (jak roladę); pokroić na około 16 równych części. Ułożyć wszystkie części ciasno obok siebie w nasmarowanej formie. Przykryć i odstawić na ok. 30 minut. W tym czasie nagrzać piekarnik do 200 °C. 
Posmarować wierzch roztrzepanym jajkiem, piec 30-35 minut do zrumienienia. Studzić na kratce. 

8 komentarzy:

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Cudowny chleb! Ależ musi pięknie pachnieć! Świetny pomysł, by zwijać ślimaczki:)
Pozdrawiam!

Arvén pisze...

Przypomina mi z góry bukiet jesiennych liści zwiniętych w kwiaty ;)
Musiał być pyszny!

Karmel-itka. pisze...

Arven ujęła jego wygląd idealnie.

wspaniały wypiek.
oj, rewelacyjny.

małgo. pisze...

wow, jest nieziemski... brak mi słów!

Asia pisze...

Przepis od razu zapisuję i wykorzystam jeszcze w najbliższym tygodniu! :) Pyszności! Ślicznie wygląda dzięki tym ślimaczkom...:)

Asia pisze...

Ciasto już sobie leży i wyrasta...ciekawe co mi z tego wyjdzie ;)

Panna Malwinna pisze...

ciągle wracam do tego przepisu i zbieram się do upieczenia tego cudeńka. może w weekend się zmobilizuję, przy okazji wykorzystałabym zalegającą na parapecie bazylię;)

Bernadeta pisze...

wyszły mega pyszne!